wtorek, 5 kwietnia 2011

1.

Wróciłam. Znalazłam w sobie dość siły, by na nowo podjąć prowadzenie tego bloga. Wiem, niewielu go czytuje. Ale to nie w tym sęk. Samo wylewanie swoich uczuć, przemyśleń, wniosków sprawia, że jest lżej. Wyrzucenie zbędnych emocji z bagażu wspomnień dodaje nieco lekkości w życiu. Tylko nieco... Natomiast dla mnie ważniejszą rzeczą jest to, kto to wszystko czyta. Doskonale znam tych ludzi. Albo tylko mi się tak wydaje... Najgorsze jednak jest to, że sama nie wiem, kim dla nich jestem. Przyjacielem? Nie, przyjaźń wyobrażam sobie nieco inaczej. I sądzę, że zapewne wiedziałabym o tym, że jestem czyjąś przyjaciółką. Koleżeństwo? Bliskie koleżeństwo? Nie wiem. Naprawdę nie wiem. I to mnie boli. Nie znam swojej wartości i ceny. I nie wiem, co myślą o mnie inni. Postanowiłam jedno. Przestanę się łudzić, że komuś na mnie zależy. Nadzieja matką głupich.




Zmoczona łzami poduszka,
zimny parapet,
milczący telefon...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze naruszające godność i prawa człowieka, obraźliwe i spam nie będą akceptowane. Za każdą literkę, wyraz i zdanie dziękuję z całego serca i czekam na Twoją opinię. Nie bój się! Napisz coś, niech Twoje słowa przyniosą mi nieco uśmiechu ;)